Paweł Łoś: Wykorzystujemy każdą minutę

Trener zespołu juniorów, który w niedzielę stanie do walki o Centralną Ligę Juniorów opowiada o specyfice pracy z młodzieżą, zwycięstwie w lidze wojewódzkiej oraz przygotowaniach do najważniejszego dwumeczu w sezonie.

Wygraliście ligę wojewódzką - czy już przed sezonem czułeś, że tą drużynę stać na wiele? Że będzie w stanie tak wyraźnie zdominować ligę?

Zdawałem sobie sprawę z potencjału jaki był w drużynie, ale też koncentrowaliśmy się na każdym kolejnym spotkaniu, bo taką filozofię sobie założyliśmy. Tak naprawdę, siła tej drużyny tworzyła się z biegiem sezonu, z tygodnia na tydzień, z meczu na mecz drużyna się konsolidowała i stawała się coraz lepsza.

Gra o awans była celem zespołu od początku?

Tak. Celem również było jak najlepsze przygotowanie do każdego meczu, ale wiedzieliśmy, że wykonujemy dobrą pracę jako zespół, dzięki temu byliśmy pewni tego, co robimy. Każde kolejne zwycięstwa dodawały nam skrzydeł i pozytywnego stanu „flow”. Cel jest jasno wyznaczony, dlatego teraz można powiedzieć, że zrobiliśmy pierwszy krok – mistrzostwo ligi wojewódzkiej. Zdążyliśmy się już nim nacieszyć i teraz koncentrujemy na kolejnym, którym jest baraż. Tylko ten mecz nas interesuje.

Dość często w lidze wojewódzkiej wygrywaliście wysoko, efektownie, raz nawet zdarzył się wynik dwucyfrowy, czy to wynika ze zróżnicowanego poziomu ligi, czy może taki, bardzo ofensywny był wasz sposób gry?

Uważam poziom ligi za wysoki. Priorytetem jest rozwój indywidualny oraz funkcjonowanie jako zespół. Gdy nasi Zawodnicy będą ciągle „podnosić”swój poziom piłkarski to całościowo będziemy też dobrze prezentować się jako zespół. W tym celu staramy się wykorzystywać każdą minutę na treningu, a przede wszystkim w meczu. Dlaczego mielibyśmy osiadać na laurach w 60 minucie, nawet prowadząc trzema, czterema bramkami? Może właśnie przez taki upór, przez to, że chęci zawodników nie kończyły się nawet, gdy byliśmy już w komfortowej sytuacji. Nie mówiliśmy sobie dość, tylko konsekwentnie korzystaliśmy z tego pięknego czasu, który spędzaliśmy na boisku.

Mecz barażowy zagracie na Stadionie Miejskim, czy to będzie atut dla drużyny, czy nie ma powodów do obaw, że zawodników taka zmiana sparaliżuje?

Niewątpliwie będzie to atut. Uważam, że jesteśmy bardzo dobrze przygotowani do tego meczu i będziemy robić swoje na boisku. To że zagramy na Stadionie Miejskim przy dużej liczbie kibiców, będzie mieć jakiś wpływ, to tylko pozytywny. Gramy u siebie, będą to nasi kibice, a ten stadion jest także naszym miejscem i zawodnicy zasługują na to żeby wystąpić przed bielską publicznością. Tu mogą czuć się jak w domu. Znamy ten stadion, cały rok mieliśmy tu analizy, ponadto każdy z nas chodzi na mecze i zna tę publiczność, chcemy wyjść na tę murawę i zagrać dobry mecz. Liczę, że kibice będą dla nas wsparciem i dadzą całej drużynie pozytywny bodziec do dalszej pracy nad sobą i permanentnego rozwoju.

Po tym dwumeczu, nie każdy z chłopaków w kolejnym roku wystąpi w lidze juniorów – drużynę stanowią zawodnicy z roczników 1998 i 1999, ci starsi po sezonie wkroczą w wiek seniora. Czy jako trener też starasz się im pomóc w tym momencie, odpowiednio nastawić do tego trudnego przejścia do piłki seniorskiej?

Przygotowanie do tego momentu było jednym z głównych zadań całego sztabu, wynikające również z całościowego procesu. Duża liczba naszych wychowanków  podpisała kontrakty co świadczy o ich wielkim potencjale. To Ci zawodnicy czują przynależność z klubem i zostawią serce na boisku. Należy im się szacunek za pracę którą do tej pory wykonali. Cały rok pracowaliśmy nad każdym z nich indywidualnie, analizowaliśmy ich plusy i minusy po to, żeby stawali się lepszymi piłkarzami i poradził sobie w dalszej karierze.

MENU