Jan Kocian przed pierwszym treningiem

Przed pierwszymi zajęciami, które rozpoczęły okres przygotowawczy do nowego sezonu na trzy krótkie pytania odpowiedział nam trener Górali Jan Kocian. 

Urlopy zakończone, teraz czas na ciężką pracę. 

Dokładnie. W każdym okresie przygotowawczym jest więcej pracy niż w trakcie sezonu, ale to nie będą nasze pierwsze przygotowania. Bardzo udany był ten ostatni okres przygotowawczy w zimie, kiedy trenowaliśmy w Szczyrku i Turcji. Myślę, że podobnie będzie teraz – mamy przygotowane warunki, obóz, mecze sparingowe. Czeka nas jeszcze także dużo roboty poza boiskiem – w okienku transferowym też chcemy trochę popracować. 

Właśnie – okienko transferowe. Możemy już w najbliższych dniach spodziewać się kogoś nowego na treningach? Już od jakiegoś czasu wiemy, że kilku graczy z zespołu odeszło. 

Kilku piłkarzy pożegnaliśmy po sezonie, ale dziś jeszcze nie możemy zaprezentować żadnego nowego nabytku. Prowadzimy rozmowy z pewnymi zawodnikami, których widzielibyśmy w zespole jako wzmocnienie. 

Może uchyli pan rąbka tajemnicy. O jakich pozycjach mowa? 

Myślę, że możemy powiedzieć że chodzi o pozycje na których zawodników nam ubyło. Mieliśmy braki  w trakcie sezonu na prawej stronie po kontuzjach Kolara i Chmiela – musiał tam grać Bartek Jaroch, nominalny obrońca, a i po drugiej stronie chcielibyśmy zdublować lewe skrzydło, bo Łukasz Sierpina sam rozegrał tam cały sezon. Chodzi też o pozycje w środku pola i ataku. Jest kilka miejsc które chcemy wzmocnić. 

MENU