Czas rozstań

Podbeskidzie żegna się z grupą zawodników, których kontrakty wygasły.

Od najbliższego sezonu w czerwono-biało-niebieskich, góralskich barwach nie zobaczymy: Pawła Baranowskiego, Adama Pazio, Krystiana Nowaka, Olega Veretilo oraz Franka Adu. Z Podbeskidziem pożegnał się także Mateusz Możdżeń, który podpisał już nowy kontrakt w Koronie Kielce. 

Baranowski w Podbeskidziu spędził ostatnie pół roku, w tym czasie wystąpił czternastokrotnie, zawsze od pierwszej do ostatniej minuty. W meczu 35. kolejki z Koroną Kielce, w doliczonym czasie gry, zdobył bramkę dającą Podbeskidziu remis - było to jego jedyne trafienie.

Cały sezon bielski klub reprezentował Krystian Nowak, który zagrał w 21 meczach. Szczególnie udaną miał rundę jesienną zakończonego sezonu, w której rozegrał 20 na możliwych 21 meczów i był liderem w drużynie pod względem ilości spędzonych na boisku minut.
Tyle samo trwała przygoda z Podbeskidziem Mateusza Możdżenia - środkowy pomocnik w minionym sezonie rozegrał 33 mecze i zdobył cztery bramki.

 

 

Z końcem czerwca wygasa także dwuletnia umowa z Podbeskidziem Adama Pazio - zawodnik, który trafił pod Klimczok znad morza, czyli z Lechii Gdańsk w trakcie dwóch sezonów rozegrał dla bielszczan 35 meczów.

Najdłużej z wymienionego grona barwy Podbeskidzia nosił Frank Adu. Ghański pomocnik lub obrońca z bielskim klubem związany był od trzech lat, licznik jego gier zatrzymał się na równej liczbie 50 meczów. Oprócz sympatii kibiców ze Stadionu Miejskiego Frank podczas gry dla Podbeskidzia zdobył także jedną bramkę.

  

Z Podbeskidziem żegna się także Oleg Veretilo, który wiosną rozegrał 10 spotkań.

Dziękujemy każdemu z nich za grę w Podbeskidziu i życzymy powodzenia w dalszej karierze.

 

MENU